O niektórych filmach zapominamy zaraz po wyjściu z kina, a pytani o nie przez znajomych mamy problemy już choćby z tym, aby przypomnieć sobie ich nazw. W przypadku filmu „Zmierzch” będącego ekranizacją filmu pod tym samym tytułem tego gatunku raczej nam jednak nie grozi. Od polskiej premiery filmu minął już ponad rok, gdy jednak prześledzimy rozmowę na forach internetowych oraz publikacje umieszczane w prasie młodzieżowej bez wątpienia dotrzemy do wniosku, że trudności poruszane przez ten są wciąż żywe. Zastanawiając się nad motywem zaistnienia takiego zjawiska nie możemy oczywiście zapominać o tym, że film adresowany był do charakterystycznej grupy widzów. Młodzież, a zwłaszcza młode , to wdzięczni widzowie. Ich zalety można mnożyć i wyliczać bardzo długo, nie poddaje jednak wątpliwości, że jedną z najbardziej możliwych wydaje się być skłonność do nawiązywania silnej więzi z bohaterami filmów. W przekonaniu wielu fanek „Zmierzchu” jest on przecież czymś więcej niż tylko zwykłym filmem. Każda nastoletnia dziewczyna marzy przecież o prawdziwej miłości pokonującej wszystkie przeszkody, a przecież właśnie z taką mamy do czynienia w adaptacji powieści Meyer.

Tagi: , , , ,

Podobne artykuły

Sorry, comments are closed.